Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dzień trzeci - już są zaległości ;)

Raptem dzień trzeci i już pominąłem jeden wpis ;) Wczoraj niestety pominąłem część setów, udało mi się zrobić 80 sztuk, dziś rano dołożyłem 25 do ogólnej puli. Zestawienie: 01.01 -110 02.01- 80 03.01- 25 Dziś mam pierwszy trening karate po miesiącu przerwy, więc doliczę tylko te powtórzenia jakie będą na treningu, bo więcej pewnie nie dam rady zrobić. Od wczoraj zacząłem tez korzystać z aplikacji Push-up Pro (genialna nazwa!) od runtastic. Aplikacja ma dwie fajne funkcje: 1. zalicza pompkę jak tapniemy nosem, co wymusza głębokie pompki do ziemi a nie udawane  półpompki które robią amatorzy ;) 2. ma program jak dojść do 100 powtórzeń w serii. Za aplikację zapłaciłem ok 8 zyla, co oczywiście jest głupotą, ale zwyciężyła leniwość. Chodzi oczywiście o program treningowy, samo liczenie jest za darmo w wersji bez pro w nazwie. Takie programy są za damo w internecie, ale jak wspomniałem, jestem wygodnicki i tutaj za 8 zyla mam w jednym: licznik, stoper do przerw między s...
Najnowsze posty

Dzień pierwszy - podsumowanie

Dzień pierwszy za mną. Udało się zrobić 110 pompek - niestety jest gorzej niż myślałem. Rano dwie serie po 25, ok 14.00 20 sztuk i ból w lewym tricepsie, wieczorem kolejne 20 i teraz, na zamknięcie dnia, ostatnie 20. Lewa ręka napięta, ból przy końcu prostowania ręki - oczywiście przed seriami się nie rozgrzewałem :/ Z dietą gorzej, jeden kawałek tortu, i zjedzona z łakomstwa kolacja. Z łakomstwa bo wcale nie byłem głodny, ale kto by się oparł jajku na miękko? Tyle na dziś. Jutro jadę po strój na JJ, może uda się kupić kofeinę w pastylkach.

Dzień pierwszy: Zaczynamy

Kilka słów wstępu: Mamy 1 stycznia 2018 roku, data magiczna, dzień kiedy zaczynam swoje codzienne (zobaczymy ;) ) wpisy o mojej drodze w walce z otyłością. Jest to dla mnie forma prowadzenia dzienniczka ćwiczeń, forma motywacji, wylewania żali i wyładowania frustracji. Mam 35 lat, 176cm wzrostu i w tej chwili 92 kg wagi. Rok temu ważyłem 100kg (stąd nazwa tego bloga), więc jak widać już trochę udało mi się zrzucić. Proces ten nie był jednostajny, były wzloty, były upadki. Szczerze mówiąc jestem teraz w najlepszej formie od 10? 15 lat? Ale podobnie jak z jedzeniem, tak z odchudzaniem, z czasem apetyt rośnie. Mam dwa cele na  najbliższy rok, pierwszy to jest zejście z wagą do 80kg. Raptem 1 kg miesięcznie, nie wydaje się to dużo, szanse są, zwłaszcza, że zostanie mi i tak "zapas" do osiągnięcia optymalnej wagi w okolicach 70 kg (ale to na przyszły rok ;) ). Drugi, to wykonać 40 000 pompek. Średnio wychodzi 110 pompek dziennie, ale zakładam że będzie to ciężkie do spełn...